czwartek, 24 grudnia 2015

Kąpiel z peelingiem do ciała relaksująco-ujędrniającym? Czemu nie!

Cześć. Ostatnimi czasy jak dobrze wiecie lub też nie ale jestem dość mocno zabiegana. Nie mam czasu, żeby chociażby chociaż trochę ogarnąć swój pokój, a co tu dopiero mówić o jakimkolwiek wypoczynku. Jak nie praca to szkoła albo dom i tak w kółko lecz nie o tym dzisiaj chciałam pisać. Dzisiejszy post będzie o tym jakie wrażenie zrobił na mnie peeling do ciała relaksująco-ujędrniający od Spa Professional. Jeżeli więc jesteś ciekawa/y jak sprawdził się u mnie peeling to zapraszam do krótkiej lecz przyjemnej lektury!

Odkąd pamiętam od zawsze wolałam brać prysznic, ponieważ po pierwsze jest to dość duża oszczędność czasu. Natomiast po drugie branie prysznica ma do siebie to, że sporo możemy zaoszczędzić na wodzie. Nie wiem czy Was ale mnie w braniu kąpieli denerwuje to, że nie lubię za długo czekać aż woda łaskawie naleci mi do wanny. Czasami jednak przychodzi taki moment, w którym to człowiek nie pamięta kiedy tak naprawdę miał chociaż pół godzinki tylko i wyłącznie dla siebie i marzy później o gorącej kąpieli lub o masażu. Zdaję sobie również sprawę z tego, że w tym roku zima nie przypomina zimy tylko wczesną jesień ale mniejsza o to. W poniedziałek powiedziałam sobie stanowcze stop i postanowiłam wziąć ciepłą kąpiel pomimo tego, że nie ma śniegu za oknem. Z racji tego, że jestem fanką wszelakich peelingów chciałabym się podzielić z Wami moimi odczuciami dotyczącymi testowanego przeze mnie ostatnio peelingu do ciała orzechowo-cukrowego od Spa Professional. 

Pierwsze pozytywne wrażenie jakie zrobił na mnie peeling to przepiękne opakowanie, które od samego początku mnie urzekło. Moim zdaniem zdobi ono łazienkę i jednocześnie po zużyciu może jeszcze posłużyć do czegoś innego. Jego konsystencja jest dość płynna i ma przyjemny zapach. W sumie to według mnie peeling ma bardzo przyjemny zapach bo akurat lubię woń orzecha ale mój narzeczony stwierdził, że śmierdzi więc to zależy od upodobań. Dobra ale przejdźmy do sedna sprawy, które dotyczą efektów jakich można się spodziewać po jego użyciu. Prawdę mówiąc myślałam, że peeling trochę lepiej spełni swoją rolę. Podobało mi się w nim to, że jego gruboziarnista konsystencja pozwoliła mi zetrzeć martwy i niepotrzebny naskórek z ciała. Natomiast jedynym i dość dużym minusem było to, że produkt zostawiał po sobie tłusty ślad na skórze przez co więcej już go nie użyję. 

Niestety nie dało się tego tak łatwo zmyć więc musiałam użyć w tym celu żelu i szorstkiej strony gąbki. Ten jeden ale jakże duży jak dla mnie minus spowodował nieodwracalne zdanie na temat tego produktu. Peeling polecam raczej osobom, które borykają się z bardzo suchą skórą. Natomiast sam produkt oceniam 5/10 punktów. Nie jest to najgorszy kosmetyk jaki używałam ale zwyczajnie nie jest on stworzony dla mnie więc raczej nie skuszę się w przyszłości do jego zakupu ale chciałamWam przypomnieć jedno. Jak wiecie lub nie kiedyś już pisałam o szamponie, który jest idealny dla mnie więc coś co jest nie dla mnie może być akurat stworzone specjalnie dla Ciebie. Dlatego nie warto kierować się tylko i wyłącznie opinią innych ludzi, a warto samemu wypróbować dany produkt na własnej skórze. Dopiero wtedy możemy z czystym sumieniem określić co jest dla nas dobre, a co złe. 

Może ktoś z Was stosował już powyższy peeling? Jeżeli tak to jestem ciekawa Waszych odczuć na jego temat? :-)

Peeling możecie zakupić tutaj:
http://tenex24.pl/148,peeling-spa-professional-relaksujaco-ujedrniajacy.html







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak już tu wszedłeś to zostaw po sobie mały ślad.
Będzie mi miło. :-)