Czasami w życiu jest tak, że czujesz się w 100% spełniona/y. W końcu masz rodzinę, która Cię kocha i teoretycznie wszystko jest super. Tylko co zrobić w przypadku, kiedy spadasz na dno, a rodzina jedyne co wtedy potrafi to tylko krytykować? Ja sama obecnie jestem na skraju depresji i wykończenia, a rodzina w tym wszystkim mi nie ułatwia. Czasami mam chory pomysł, żeby uciec i schować się na pewien czas. Tak jak dziecko, które na złość chce się ukryć mamie, która na coś nie pozwoliła. Tak cholernie nie chciałam nigdy dorastać. Tak zwyczajnie chciałabym wrócić do czasów, w których to po prostu jedynym moim zmartwieniem było sprzątnięcie pokoju i odrobienie lekcji.
Nikt samoczynnie nie pcha się na ten cholerny świat, ale kiedy już jest to wypadałoby coś ze swoim życiem zrobić. Ja ciągle szukam opcji najlepszych dla siebie, ale nie każdy to rozumie i nie każdy może to akceptować. Ja jestem z tych, którzy nie lubią siedzieć w miejscu, które nie rozwija i nie daje żadnych korzyści. Ja jestem z tych, którzy starają się patrzeć przez różowe okulary. Ja jestem tą, którą od razu pokochasz albo znienawidzisz i nie ma tutaj innej opcji. W ostatnim czasie jestem w stanie, który sprawia mi jedynie ból wewnętrzny. Jestem w stanie, którego nikt nie widzi i powiedzenie, że z rodziną dobrze się wychodzi tylko na zdjęciach staje się dla mnie prawdziwe. Czy gdzieś na tym świecie jest ktoś, kto ponownie namaluje uśmiech na mojej smutnej twarzy? Nie mam pojęcia. Niektórzy gadają, że po burzy zawsze wychodzi słońce, ale co w przypadku, w którym ta burza wcale nie przechodzi?
Generalnie osoby spod znaku barana są ludźmi odpornymi na stres i sytuacje kryzysowe. W ostatnim jednak czasie czuję, że nie mam zupełnie nikogo bliskiego komu mogłabym się tak po prostu wypłakać. Osobie, której mogłabym powierzyć swoje problemy i od razu na sercu zrobiłoby się człowiekowi lżej. Dzisiaj kolejny raz przekonałam się, że nie mam tak naprawdę na kogo liczyć. Wczoraj popłakałam, a dzisiaj dla odmiany poszłam zapalić papierosa. Nic to nie dało, a niesmak w ustach pozostał. Piszę post, a łzy znowu cisną mi się do oczu bo przestałam już wierzyć w siebie i w swoje możliwości. Przestałam wierzyć, że mogę być kimś więcej niż tylko zwykłym pionkiem. Zaczęłam za to wierzyć, że jestem zwykłym szarym człowiekiem, który powinien trzymać się danych schematów. Tylko, że Ja nie chcę. Nie chcę takiego życia, w którym to ktoś mi mówi co powinnam zrobić i wiecie co?
Nie chcę takiej rodziny, która jest obecna w moim życiu jak wszystko układa się dobrze. Szczerze? W takiej sytuacji wolę być już sama. Po co mi rodzina, która jest tylko na zdjęciu? Po co partner, który wszystko widzi w czarnych barwach? Wiem też jedno, że jeżeli kiedyś coś w życiu uda mi się osiągnąć to będzie to wyłącznie tylko moja zasługa. Wolę sama świętować swoje małe i duże osiągnięcia niż z kimś, kto na każdym kroku próbuje zrzucić mi z nosa moje różowe okulary. Jeżeli kiedyś poczujesz, że zabrałeś mi już dosłownie wszystko najlepsze co miałam w życiu to spierdalaj mi z drogi bo źle się to dla Ciebie może skończyć. Dlatego zamiast deptać mnie jak ostatnia świnia, zacznij mi pomagać w budowaniu życia, którym będę się chciała z Tobą podzielić. Jeżeli Ty mi nie pomożesz, a Ja sama je zbuduję to zwyczajnie Cię do niego już nigdy nie wpuszczę i nigdy Ci nie zaufam...
czwartek, 19 maja 2016
środa, 11 maja 2016
Kuracja i kapsułki przeciw wypadaniu włosów dla mężczyzn od DermoFuture Precision.
Cześć. W dzisiejszym wpisie postanowiłam, że krótko opiszę Wam jak sprawdza się kuracja i kapsułki przeciw wypadaniu włosów dla mężczyzn od marki DermoFuture Precision. Oczywiście Ci co mnie czytają od pewnego czasu wiedzą dobrze, że nie lubię kłamać i czarować. Polecam produkty, które według mnie są dobre i tak będzie i tym razem. Zdaję sobie również sprawę z tego, że to co jest dobre dla mnie niekoniecznie musi być dobre dla Ciebie i na odwrót. Dlatego jeżeli jesteście ciekawi efektów to przejdźmy do rzeczy.
Pierwszym produktem, który chciałabym Wam krótko opisać jest kuracja zapobiegająca wypadaniu włosów od DermoFuture Precision. Nie wiem czy ktoś z Was jeszcze pamięta, ale kiedyś miałam przyjemność stosować identyczny produkt z serii damskiej. Oczywiście recenzję do niej znajdziecie na samym końcu tego wpisu. Produkt, który chcę Wam dzisiaj krótko opisać mieści się w małej buteleczce o pojemności 30 ml. Dla jednych z Was może wydawać się mało wydajny i na odwrót. Wydajność produktu jest uzależniona od tego ile dana osoba ma włosów na głowie lub po prostu ich brak. Ja używając takiej samej kuracji z serii damskiej musiałam więcej psikać na głowę, ponieważ ciężko mi było dotrzeć do skóry głowy przez włosy. Natomiast mój narzeczony goli się zawsze na zero i dlatego ta kuracja będzie mu starczyła przez dłuższy czas, ale wróćmy do konkretów. W przeciwieństwie do kuracji, którą Ja kiedyś używałam kuracja dla mężczyzn nie przetłuszcza włosów skóry głowy. Dlatego jest to duży plus, ale ma za to specyficzny zapach alkoholu co nie każdemu może się podobać.
W takim wypadku radziłabym stosować stosować kurację na noc przed zaśnięciem. Mój facet stosując ten produkt przez około 3-4 tygodnie nie zauważył dużej poprawy. Stwierdził, że czas stosowania produktu jest zbyt krótki aby móc zauważyć jakieś widoczne zmiany. Jedynie co Ja dotychczas zauważyłam to minimalnie twardsze włosy w miejscu, w którym mój facet ma przerzedzone włosy. Tak jak kiedyś już pisałam, ale powtórzę to jeszcze raz. To co słabo pomaga mojemu facetowi dla innych może mieć zbawienne działanie. Oczywiście to jest krótki czas, żeby móc coś konkretnie napisać o tym produkcie. Natomiast po jakimś dłuższym czasie postaram się coś więcej powiedzieć o jego działaniu i czy przyniósł on oczekiwane efekty. Obecnie jego działanie mój narzeczony ocenia 3/10 ale nie ma co się tym do końca kierować. Po prostu sami ten produkt wypróbujcie i oceńcie. Drugim produktem są kapsułki, które mój narzeczony zaczął stosować ale po pewnym czasie stwierdził, że najpierw zacznie od kuracji. Powiedział, że jeżeli kuracja pomoże to kapsułki zacznie stosować.
Może to i lepiej bo będzie wiedział co tak naprawdę bardziej mu pomaga: kapsułki, czy kuracja? Wracając do tabletek chciałam dodać, że nie powodują one żadnych efektów ubocznych. Chodzi mi tutaj o to, że jeżeli ktoś ma delikatny żołądek albo problemy z nadwrażliwym jelitem jak mój facet to śmiało może je stosować. Krótko mówiąc nie spędzicie po nich całej nocy w toalecie. Za jakiś czas postaram się wpis edytować i jeżeli mój narzeczony albo Ja zauważymy jakieś różnice to na 100% dam Wam znać jak się sprawdza. Logiczną rzeczą jest przecież to, że włosy przez jedną noc nie wypadły to i przez jedną noc nie odrosną. Sama wiem po sobie jak farbowałam i prostowałam dawniej włosy. Zanim doprowadziłam je w miarę do porządku musiały minąć minimum 2-3 lata. W tej chwili od ostatniego farbowania minęło jakieś 6 lat, a włosy pomimo tego, że są gładkie i regularnie podcinane w dalszym stopniu są osłabione i wypadają. Niestety, jeżeli chodzi o włosy to zmiany w polepszaniu ich jakości są procesem długotrwałym. Chyba, że ktoś ma tyle pieniędzy, żeby sobie włosy przeszczepić...
Pod spodem podałam link recenzji kuracji dla kobiet, którą miałam przyjemność kiedyś testować:
- http://monaries.blogspot.com/2015/11/jak-sprawdzia-sie-u-mnie-kuracja.html
Natomiast kurację i kapsułki przeciw wypadaniu włosów dla mężczyzn możecie kupić tutaj:
- http://www.sklepestetyka.pl/dermofuture-anti-hairloss-treatment-df5-kuracja-przeciw-wypadaniu-wlosow-df5-30-ml.html?gclid=CjwKEAjwsMu5BRD7t57R1P2HwBgSJABrtj-REskunLLNEc5TF7ehPf8XAsG-CeXiT0eU0xGLe-9CARoC9HHw_wcB
- http://www.sklepestetyka.pl/dermofuture-anti-hairloss-capsules-df5-kapsulki-zapobiegajace-wypadaniu-wlosow-df5-30-kapsulek.html?gclid=CjwKEAjwsMu5BRD7t57R1P2HwBgSJABrtj-Rqj-5N2dc1kR52zgW_Oo-Y0dBorWSeG7u9q8JzTfphRoCxXXw_wcB
Pierwszym produktem, który chciałabym Wam krótko opisać jest kuracja zapobiegająca wypadaniu włosów od DermoFuture Precision. Nie wiem czy ktoś z Was jeszcze pamięta, ale kiedyś miałam przyjemność stosować identyczny produkt z serii damskiej. Oczywiście recenzję do niej znajdziecie na samym końcu tego wpisu. Produkt, który chcę Wam dzisiaj krótko opisać mieści się w małej buteleczce o pojemności 30 ml. Dla jednych z Was może wydawać się mało wydajny i na odwrót. Wydajność produktu jest uzależniona od tego ile dana osoba ma włosów na głowie lub po prostu ich brak. Ja używając takiej samej kuracji z serii damskiej musiałam więcej psikać na głowę, ponieważ ciężko mi było dotrzeć do skóry głowy przez włosy. Natomiast mój narzeczony goli się zawsze na zero i dlatego ta kuracja będzie mu starczyła przez dłuższy czas, ale wróćmy do konkretów. W przeciwieństwie do kuracji, którą Ja kiedyś używałam kuracja dla mężczyzn nie przetłuszcza włosów skóry głowy. Dlatego jest to duży plus, ale ma za to specyficzny zapach alkoholu co nie każdemu może się podobać.
W takim wypadku radziłabym stosować stosować kurację na noc przed zaśnięciem. Mój facet stosując ten produkt przez około 3-4 tygodnie nie zauważył dużej poprawy. Stwierdził, że czas stosowania produktu jest zbyt krótki aby móc zauważyć jakieś widoczne zmiany. Jedynie co Ja dotychczas zauważyłam to minimalnie twardsze włosy w miejscu, w którym mój facet ma przerzedzone włosy. Tak jak kiedyś już pisałam, ale powtórzę to jeszcze raz. To co słabo pomaga mojemu facetowi dla innych może mieć zbawienne działanie. Oczywiście to jest krótki czas, żeby móc coś konkretnie napisać o tym produkcie. Natomiast po jakimś dłuższym czasie postaram się coś więcej powiedzieć o jego działaniu i czy przyniósł on oczekiwane efekty. Obecnie jego działanie mój narzeczony ocenia 3/10 ale nie ma co się tym do końca kierować. Po prostu sami ten produkt wypróbujcie i oceńcie. Drugim produktem są kapsułki, które mój narzeczony zaczął stosować ale po pewnym czasie stwierdził, że najpierw zacznie od kuracji. Powiedział, że jeżeli kuracja pomoże to kapsułki zacznie stosować.
Może to i lepiej bo będzie wiedział co tak naprawdę bardziej mu pomaga: kapsułki, czy kuracja? Wracając do tabletek chciałam dodać, że nie powodują one żadnych efektów ubocznych. Chodzi mi tutaj o to, że jeżeli ktoś ma delikatny żołądek albo problemy z nadwrażliwym jelitem jak mój facet to śmiało może je stosować. Krótko mówiąc nie spędzicie po nich całej nocy w toalecie. Za jakiś czas postaram się wpis edytować i jeżeli mój narzeczony albo Ja zauważymy jakieś różnice to na 100% dam Wam znać jak się sprawdza. Logiczną rzeczą jest przecież to, że włosy przez jedną noc nie wypadły to i przez jedną noc nie odrosną. Sama wiem po sobie jak farbowałam i prostowałam dawniej włosy. Zanim doprowadziłam je w miarę do porządku musiały minąć minimum 2-3 lata. W tej chwili od ostatniego farbowania minęło jakieś 6 lat, a włosy pomimo tego, że są gładkie i regularnie podcinane w dalszym stopniu są osłabione i wypadają. Niestety, jeżeli chodzi o włosy to zmiany w polepszaniu ich jakości są procesem długotrwałym. Chyba, że ktoś ma tyle pieniędzy, żeby sobie włosy przeszczepić...
Pod spodem podałam link recenzji kuracji dla kobiet, którą miałam przyjemność kiedyś testować:
- http://monaries.blogspot.com/2015/11/jak-sprawdzia-sie-u-mnie-kuracja.html
Natomiast kurację i kapsułki przeciw wypadaniu włosów dla mężczyzn możecie kupić tutaj:
- http://www.sklepestetyka.pl/dermofuture-anti-hairloss-treatment-df5-kuracja-przeciw-wypadaniu-wlosow-df5-30-ml.html?gclid=CjwKEAjwsMu5BRD7t57R1P2HwBgSJABrtj-REskunLLNEc5TF7ehPf8XAsG-CeXiT0eU0xGLe-9CARoC9HHw_wcB
- http://www.sklepestetyka.pl/dermofuture-anti-hairloss-capsules-df5-kapsulki-zapobiegajace-wypadaniu-wlosow-df5-30-kapsulek.html?gclid=CjwKEAjwsMu5BRD7t57R1P2HwBgSJABrtj-Rqj-5N2dc1kR52zgW_Oo-Y0dBorWSeG7u9q8JzTfphRoCxXXw_wcB
piątek, 6 maja 2016
Co kupiłam na promocji -49% w Rossmannie? Krótki haul zakupowy.
Cześć. W dzisiejszym wpisie postanowiłam, że krótko opiszę Wam rzeczy, które udało mi się ostatnio upolować na promocji, która jeszcze trwa w drogeriach Rossmann. Były to trzy tygodnie, w których można było kupić ulubione kosmetyki w cenach znacznie niższych niż zazwyczaj. W pierwszym tygodniu promocji można było zakupić kosmetyki takie jak pudry, podkłady czy też róże i bronzery. W kolejnym eyelinery, tusze do rzęs, kredki do oczu lub cienie do powiek. Natomiast aktualnie jest jeszcze promocja na lakiery, szminki i błyszczyki. Dlatego jeżeli jeszcze w nic się nie zaopatrzyłyście to biegnijcie czym prędzej do Rossmanna na promocję -49%, która jeszcze trwa tylko do 9.05 bieżącego roku.
W pierwszym tygodniu promocji w Rossmannie kupiłam jedynie puder z Eveline, a także podkład dla siostry, który planuję opisać w innym wpisie. Wróćmy jednak do pudru i do tego co mnie podkusiło, żeby go wziąć? Jestem osobą, która stara się brać jedynie te rzeczy, które faktycznie mi się do czegoś przydadzą. Jednak czasami jak to kobieta lubię kupić coś co po prostu niekoniecznie jest praktyczne, ale do rzeczy. Pewnego dnia, a dokładniej na sam wieczór stwierdziłam, że po całym dniu moja skóra na twarzy przy użyciu samego podkładu świeci jak choinka. Dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w puder, który zmatowi moją skórę. Cena pudru to jakieś 14 zł z groszami, a połowa jego ceny to jakieś 7 zł. Myślę, że jest to udany zakup i kosmetyk posłuży mi przez dłuższy czas. W kolejnym tygodniu zaopatrzyłam się w eyeliner, a także kredkę do oczu z Lovely, której używam do konturowania brwi. Do zakupu eyelinera przymierzałam się już jakiś czas temu i może Cię ten fakt zaskoczy, ale jest to mój pierwszy eyeliner.
Nie wierzysz? To trudno! Wcześniej zdarzyło mi się może ze dwa lub trzy razy, że siostra namalowała mi kreski na powiekach. Dlatego postanowiłam, że przełamię się i dodam coś jeszcze do swojego codziennego makijażu. Coś co doda mu charakteru i eyeliner był strzałem w dziesiątkę. Jego normalna cena to około 8 zł, a promocyjna to jakieś 4 zł. Natomiast za kredkę do oczu dawałam jakieś 3 zł, a więc taniocha jak nie wiem. W obecnym tygodniu pokusiłam się jeszcze na czerwony lakier do paznokci i pomadkę do ust. Oba produkty są również jak dwa poprzednie z firmy Lovely. W ostatnim czasie mam fazę na pomadki o intensywnych kolorach. Tym razem postawiłam na pomadkę o kolorze ostrego różu, za którą zapłaciłam jedynie około 5,50 zł. Myślę, że takie intensywne kolory stanowią ciekawy akcent i dopełnienie całego makijażu. Jeżeli chodzi o lakier zakupiłam go w kolorze czerwonym, gdyż ostatnio praktycznie same pastele u mnie królują jeżeli chodzi o lakiery.
Dlatego postanowiłam to przełamać krwistym czerwonym kolorem, za który zapłaciłam po przecenie jakieś 3 zł. Generalnie kiedyś miałam masę lakierów i je wyrzuciłam z tego względu, że powysychały i nie dało się nimi malować paznokci i był to błąd. Dlatego, że niedawno dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak rozcieńczacz do lakierów, ale jak to się mówi... Polak mądry po szkodzie. Za wszystko wydałam około 23 zł, a normalnie zapłaciłabym jakieś 46 zł więc jest duża różnica. Jeżeli też udało Ci się coś upolować to po prostu się tym pochwal w komentarzu lub na moim fp na Facebooku pod nazwą Monaries. :-)
W pierwszym tygodniu promocji w Rossmannie kupiłam jedynie puder z Eveline, a także podkład dla siostry, który planuję opisać w innym wpisie. Wróćmy jednak do pudru i do tego co mnie podkusiło, żeby go wziąć? Jestem osobą, która stara się brać jedynie te rzeczy, które faktycznie mi się do czegoś przydadzą. Jednak czasami jak to kobieta lubię kupić coś co po prostu niekoniecznie jest praktyczne, ale do rzeczy. Pewnego dnia, a dokładniej na sam wieczór stwierdziłam, że po całym dniu moja skóra na twarzy przy użyciu samego podkładu świeci jak choinka. Dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w puder, który zmatowi moją skórę. Cena pudru to jakieś 14 zł z groszami, a połowa jego ceny to jakieś 7 zł. Myślę, że jest to udany zakup i kosmetyk posłuży mi przez dłuższy czas. W kolejnym tygodniu zaopatrzyłam się w eyeliner, a także kredkę do oczu z Lovely, której używam do konturowania brwi. Do zakupu eyelinera przymierzałam się już jakiś czas temu i może Cię ten fakt zaskoczy, ale jest to mój pierwszy eyeliner.
Nie wierzysz? To trudno! Wcześniej zdarzyło mi się może ze dwa lub trzy razy, że siostra namalowała mi kreski na powiekach. Dlatego postanowiłam, że przełamię się i dodam coś jeszcze do swojego codziennego makijażu. Coś co doda mu charakteru i eyeliner był strzałem w dziesiątkę. Jego normalna cena to około 8 zł, a promocyjna to jakieś 4 zł. Natomiast za kredkę do oczu dawałam jakieś 3 zł, a więc taniocha jak nie wiem. W obecnym tygodniu pokusiłam się jeszcze na czerwony lakier do paznokci i pomadkę do ust. Oba produkty są również jak dwa poprzednie z firmy Lovely. W ostatnim czasie mam fazę na pomadki o intensywnych kolorach. Tym razem postawiłam na pomadkę o kolorze ostrego różu, za którą zapłaciłam jedynie około 5,50 zł. Myślę, że takie intensywne kolory stanowią ciekawy akcent i dopełnienie całego makijażu. Jeżeli chodzi o lakier zakupiłam go w kolorze czerwonym, gdyż ostatnio praktycznie same pastele u mnie królują jeżeli chodzi o lakiery.
Dlatego postanowiłam to przełamać krwistym czerwonym kolorem, za który zapłaciłam po przecenie jakieś 3 zł. Generalnie kiedyś miałam masę lakierów i je wyrzuciłam z tego względu, że powysychały i nie dało się nimi malować paznokci i był to błąd. Dlatego, że niedawno dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak rozcieńczacz do lakierów, ale jak to się mówi... Polak mądry po szkodzie. Za wszystko wydałam około 23 zł, a normalnie zapłaciłabym jakieś 46 zł więc jest duża różnica. Jeżeli też udało Ci się coś upolować to po prostu się tym pochwal w komentarzu lub na moim fp na Facebooku pod nazwą Monaries. :-)
środa, 27 kwietnia 2016
Powiększanie ust z LipStar i hialuronowym wypełniaczem ust od DermoFuture Precision.
Cześć. W dzisiejszym wpisie postanowiłam, że opiszę Wam dwa produkty do bezinwazyjnego powiększania ust. Obecnie większość z nas cierpi na dość mały biust lub zbyt wąskie usta, a jak wiadomo zabiegi w klinice są kosztowne. Dlatego dzisiaj przychodzę Ci z pomocą, która w niedrogi sposób zmieni Twoje usta w usta Angeliny Jolie. Dobra, może troszeczkę przesadziłam z tym porównaniem, ale mogę zapewnić Cię, że się nie zawiedziesz.
Pierwszym produktem, który według mnie sprawdził się rewelacyjnie jest LipStar. W środku opakowania znajdziemy trzy elementy różnej wielkości, które przypominają korki w kształcie ust. Kiedy dobierzemy odpowiadający nam rozmiar możemy przystąpić do działania. Wbrew pozorom jego użycie jest dość proste, ponieważ wybrany przez nas korek przykładamy bezpośrednio do ust. W ten sposób, żeby koreczek nie dotykał skóry wokół ust, ponieważ możemy nabawić się malinek w gratisie. Wiem coś o tym, ponieważ już dwa razy sobie zrobiłam taką krzywdę i wyglądałam jakby ktoś przywalił mi w zęby. W każdym bądź razie musiały minąć trzy dni, żeby siniak wokół ust zniknął. Dobra, ale wróćmy do konkretów. Kiedy upewniłaś się, że koreczek idealnie opiera się na Twoich ustach powinnaś zacząć zasysać powietrze z koreczka do środka ust i potrzymać tak około 20 sekund. Chyba pamiętasz jeszcze jak za dzieciaka zasysało się strzykawki do języka albo kubek do twarzy? Taką czynność powtarzasz aż do uzyskania zadowalających Ciebie efektów. Nie muszę chyba dodawać, że jeżeli usta zaczną Ci się robić sine to warto przerwać taki zabieg?
Cena takich trzech koreczków do powiększania ust jest śmieszna bo zapłaciłam za nie z przesyłką około 30 zł. Oczywiście na Allegro możecie kupić jedną sztukę za dosłownie grosze. Efekt po takim zabiegu utrzymuje się średnio około godziny ale koreczek jest tak mały, że można go ze sobą zabierać i co jakiś czas powtarzać. Jeżeli chodzi o LipStar to by było chyba na tyle. Oczywiście jeżeli macie jakieś pytania odnośnie LipStara to zapraszam do zadawania pytań w komentarzu. Kolejnym produktem, który również sprawił na mnie równie duże wrażenie jest hialuronowy wypełniacz do ust od marki DermoFuture Precision, którego otrzymałam w ramach testów. Produkt ten również ma na celu powiększanie ust. Niestety, w moim przypadku w porównaniu do LipStara wypełniacz wysiada ale ma inne zalety. Jedną z nich jest to, że produkt po nałożeniu delikatnie szczypie w usta. Dzięki czemu poprawia nam krążenie i mamy wrażenie, że usta wyglądają jak pomalowane na czerwono. Innym plusem jest to, że wypełniacz nawilża usta jak pomadka ochronna. Dlatego śmiało możemy go stosować jako ochronę na usta nie ponosząc żadnych innych konsekwencji.
Wypełniacz także ma na celu niwelowanie zmarszczek znajdujących się wokół ust. Niestety, tego ostatniego nie zauważyłam z racji tego, że sama mam dopiero 22 lata. Z tego co sobie przypominam produkt ten widziałam ostatnio w Rossmannie za około 15 zł. Ja dla lepszego efektu stosuję jedno i drugie jednocześnie, ponieważ jedno powiększa mi usta, a drugie nadaje im intensywny czerwony kolor bez użycia pomadki. Wiadomo, że czynności te trzeba powtarzać co jakiś czas ale jak za takie pieniądze to myślę, że warto zaopatrzyć się w takie produkty. Zresztą efekty możecie poniżej ocenić sami. :-)
Poniższe produkty możecie kupić tutaj:
- http://lipstarsklep.eu/pl/p/lipStar-bezinwazyjny-powiekszacz-do-ust-rozowy/83
- http://www.rossmann.pl/Produkt/DermoFuture-hialuronowy-wypelniacz-ust-12-ml,353762,6508,5389
Pierwszym produktem, który według mnie sprawdził się rewelacyjnie jest LipStar. W środku opakowania znajdziemy trzy elementy różnej wielkości, które przypominają korki w kształcie ust. Kiedy dobierzemy odpowiadający nam rozmiar możemy przystąpić do działania. Wbrew pozorom jego użycie jest dość proste, ponieważ wybrany przez nas korek przykładamy bezpośrednio do ust. W ten sposób, żeby koreczek nie dotykał skóry wokół ust, ponieważ możemy nabawić się malinek w gratisie. Wiem coś o tym, ponieważ już dwa razy sobie zrobiłam taką krzywdę i wyglądałam jakby ktoś przywalił mi w zęby. W każdym bądź razie musiały minąć trzy dni, żeby siniak wokół ust zniknął. Dobra, ale wróćmy do konkretów. Kiedy upewniłaś się, że koreczek idealnie opiera się na Twoich ustach powinnaś zacząć zasysać powietrze z koreczka do środka ust i potrzymać tak około 20 sekund. Chyba pamiętasz jeszcze jak za dzieciaka zasysało się strzykawki do języka albo kubek do twarzy? Taką czynność powtarzasz aż do uzyskania zadowalających Ciebie efektów. Nie muszę chyba dodawać, że jeżeli usta zaczną Ci się robić sine to warto przerwać taki zabieg?
Cena takich trzech koreczków do powiększania ust jest śmieszna bo zapłaciłam za nie z przesyłką około 30 zł. Oczywiście na Allegro możecie kupić jedną sztukę za dosłownie grosze. Efekt po takim zabiegu utrzymuje się średnio około godziny ale koreczek jest tak mały, że można go ze sobą zabierać i co jakiś czas powtarzać. Jeżeli chodzi o LipStar to by było chyba na tyle. Oczywiście jeżeli macie jakieś pytania odnośnie LipStara to zapraszam do zadawania pytań w komentarzu. Kolejnym produktem, który również sprawił na mnie równie duże wrażenie jest hialuronowy wypełniacz do ust od marki DermoFuture Precision, którego otrzymałam w ramach testów. Produkt ten również ma na celu powiększanie ust. Niestety, w moim przypadku w porównaniu do LipStara wypełniacz wysiada ale ma inne zalety. Jedną z nich jest to, że produkt po nałożeniu delikatnie szczypie w usta. Dzięki czemu poprawia nam krążenie i mamy wrażenie, że usta wyglądają jak pomalowane na czerwono. Innym plusem jest to, że wypełniacz nawilża usta jak pomadka ochronna. Dlatego śmiało możemy go stosować jako ochronę na usta nie ponosząc żadnych innych konsekwencji.
Wypełniacz także ma na celu niwelowanie zmarszczek znajdujących się wokół ust. Niestety, tego ostatniego nie zauważyłam z racji tego, że sama mam dopiero 22 lata. Z tego co sobie przypominam produkt ten widziałam ostatnio w Rossmannie za około 15 zł. Ja dla lepszego efektu stosuję jedno i drugie jednocześnie, ponieważ jedno powiększa mi usta, a drugie nadaje im intensywny czerwony kolor bez użycia pomadki. Wiadomo, że czynności te trzeba powtarzać co jakiś czas ale jak za takie pieniądze to myślę, że warto zaopatrzyć się w takie produkty. Zresztą efekty możecie poniżej ocenić sami. :-)
Poniższe produkty możecie kupić tutaj:
- http://lipstarsklep.eu/pl/p/lipStar-bezinwazyjny-powiekszacz-do-ust-rozowy/83
- http://www.rossmann.pl/Produkt/DermoFuture-hialuronowy-wypelniacz-ust-12-ml,353762,6508,5389
Poniżej zdjęcie moich naturalnych ust przed bezinwazyjnym powiększaniem. Oczywiście nie mogę narzekać, że mam małe usta, ale jak widać górna warga jest trochę mniejsza od dolnej:
Zdjęcia po powiększaniu dwoma produktami jednocześnie:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
